← Wróć do bloga

Klient, który wpisuje coś w wyszukiwarkę, zwykle wie, czego chce — i jest blisko decyzji o zakupie. Jeśli nie znajdzie produktu, nie przegląda dalej katalogu, tylko wychodzi. Dlatego wyszukiwarka to jeden z tych elementów sklepu, w których stosunek nakładu do efektu jest wyjątkowo dobry. A w Magento dochodzi jeszcze jedna sprawa: warstwa techniczna wyszukiwania właśnie się zmieniła i część sklepów siedzi na rozwiązaniu, które nie jest już wspierane. Po kolei.

Silniki wyszukiwania w Magento: MySQL usunięty w wersji 2.4.0, Elasticsearch oznaczony jako deprecated bez wsparcia Adobe, OpenSearch wymagany od wersji 2.4.8, oraz trzy elementy konfiguracji wpływające na trafność wyników: atrybuty i ich waga, synonimy i literówki, raport fraz i zero wyników

Jak Magento w ogóle szuka produktów

Magento nie przegląda katalogu „na żywo" przy każdym zapytaniu. Zamiast tego utrzymuje indeks wyszukiwania (catalogsearch_fulltext) w zewnętrznym silniku, a zapytanie klienta trafia właśnie do niego. Dzięki temu wyniki pojawiają się szybko nawet przy dużym katalogu — ale też oznacza to, że zmiany w produktach są widoczne w wyszukiwarce dopiero po reindeksacji. To najczęstsza przyczyna zgłoszeń „dodałem produkt, a nie da się go znaleźć".

MySQL odszedł, Elasticsearch odchodzi

Tu wielu właścicieli sklepów ma nieaktualny obraz sytuacji. Krótka historia:

  • MySQL jako silnik wyszukiwania został usunięty w Magento 2.4.0 — dziś to już tylko ciekawostka historyczna.
  • Elasticsearch jest oznaczony jako przestarzały (deprecated). Przy wyborze tej opcji panel administracyjny wyświetla komunikat, że nie jest ona już wspierana przez Adobe.
  • OpenSearch to obecny standard — Magento 2.4.8 go wymaga (wspierana wersja 2.19).

Instalacje on-premise technicznie wciąż potrafią uruchomić moduły Elasticsearch 8, ale Adobe nie zapewnia dla nich wsparcia, poprawek błędów ani łatek bezpieczeństwa. W praktyce to ta sama kategoria ryzyka, o której pisaliśmy przy bezpieczeństwie sklepu Magento: działa dopóki działa, a potem nie ma do kogo się zwrócić.

Migracja na OpenSearch — co to znaczy w praktyce

Dla większości sklepów to zmiana infrastrukturalna, nie funkcjonalna: klient nie zobaczy różnicy, ale sklep wraca na wspieraną ścieżkę. Zakres prac to zwykle przygotowanie instancji OpenSearch, przełączenie konfiguracji sklepu na nowy silnik, pełna reindeksacja indeksu catalogsearch_fulltext, wyczyszczenie cache i przetestowanie wyników — łącznie z filtrami warstwowymi i sortowaniem.

Warto to zaplanować razem z aktualizacją Magento, a nie osobno. Jeśli i tak podchodzicie do wersji 2.4.8, migracja silnika jest częścią tej samej roboty i nie ma sensu robić jej dwa razy.

Sam silnik to dopiero fundament

Tu jest najważniejsza rzecz w całym tym wpisie: wymiana silnika nie poprawi trafności wyników. OpenSearch szuka w tym, co mu podacie, i według wag, które ustawicie. O jakości wyszukiwania decyduje konfiguracja katalogu:

  • Które atrybuty są przeszukiwane — i z jaką wagą. Nazwa i SKU zwykle powinny ważyć więcej niż długi opis, żeby dopasowania „w treści" nie wypychały właściwych produktów.
  • Synonimy — klienci używają innych słów niż katalog producenta. „Laptop" i „notebook", nazwy potoczne, skróty, marki pisane różnie.
  • Tolerancja literówek — jedna przekręcona litera nie powinna oznaczać pustej strony wyników.
  • Przekierowania wyszukiwań — dla najczęstszych fraz warto kierować od razu na kategorię albo landing page, zamiast na listę wyników.
  • Widoczność produktu — produkt musi mieć ustawioną widoczność obejmującą wyszukiwanie i być przypisany do właściwej witryny, inaczej po prostu go nie ma w wynikach.

UX wyszukiwarki — drobiazgi, które robią różnicę

Warto też spojrzeć na wyszukiwarkę oczami klienta, bo to element ścieżki zakupowej jak każdy inny — a o tym, jak drobne poprawki przekładają się na zamówienia, pisaliśmy przy optymalizacji konwersji. Na co zwrócić uwagę:

  • Podpowiedzi w trakcie pisania — skracają drogę i podpowiadają, jak nazywa się to, czego klient szuka.
  • Strona bez wyników nie może być pusta — zaproponuj alternatywy, popularne kategorie, kontakt.
  • Widoczne pole wyszukiwania — szczególnie na telefonie, gdzie często jest schowane pod ikoną.
  • Filtry i sortowanie na wynikach — przy szerokim katalogu sama lista wyników nie wystarcza.

Kiedy wbudowana wyszukiwarka nie wystarcza

Przy dużych katalogach, złożonym asortymencie albo dużym ruchu warto rozważyć rozwiązanie dedykowane. Tu ważne rozróżnienie, o które łatwo się potknąć:

Live Search — usługa SaaS Adobe oparta na Sensei (wyniki układane przez AI, inteligentne filtry, podpowiedzi w trakcie pisania, tolerancja literówek, synonimy, reguły merchandisingowe) — jest dostępna wyłącznie dla Adobe Commerce. W darmowym Magento Open Source nie zadziała. To jedna z tych różnic między wersjami, które opisaliśmy szerzej we wpisie Magento Open Source czy Adobe Commerce.

Sklepy na Open Source, które potrzebują zaawansowanego wyszukiwania, sięgają po rozwiązania firm trzecich — na przykład Algolia, Klevu, Doofinder czy Amasty Advanced Search. Działają one zarówno z Open Source, jak i z Adobe Commerce. Zanim jednak dołożysz kolejną usługę i kolejny koszt abonamentowy, sprawdź, czy problemem naprawdę jest silnik, a nie nieustawione wagi atrybutów i brak synonimów.

Higiena techniczna, o której łatwo zapomnieć

Wyszukiwanie ma kilka cichych zależności. Działający cron — bez niego indeksy nie odświeżają się automatycznie. Tryb reindeksacji dopasowany do sklepu (przy dużym katalogu zwykle „po harmonogramie", nie „przy zapisie"). Zasoby dla OpenSearch — to osobna usługa, która potrzebuje pamięci; przy niedoborze wyszukiwanie zaczyna zwracać błędy lub zwalniać. I monitoring, żeby dowiedzieć się o awarii silnika od systemu, a nie od klienta. Wyszukiwanie wpływa też na odczuwaną szybkość sklepu — wątek, który rozwijaliśmy przy wydajności i Core Web Vitals.

Od czego zacząć

Od danych, które już masz. W panelu Magento znajdziesz raport wyszukiwanych fraz — a w nim najcenniejszą rzecz: zapytania, które kończą się zerem wyników. To gotowa lista zadań, często do zrobienia w godzinę: brakujący synonim, źle ustawiona widoczność produktu, literówka w nazwie, produkt, którego naprawdę nie masz w ofercie (a warto by mieć). Potem sprawdź, na jakim silniku stoi sklep — jeśli to Elasticsearch, zaplanuj przejście na OpenSearch przy najbliższej aktualizacji. Chcesz, żebyśmy przejrzeli wyszukiwarkę w Twoim sklepie i powiedzieli, co poprawić najpierw? Napisz do nas.